Trzej posłowie Prawa i Sprawiedliwości z województwa świętokrzyskiego znaleźli się w nowym stowarzyszeniu założonym przez Mateusza Morawieckiego. Inicjatywa została już skrytykowana w gronie PiS.
Jak podają media ogólnopolskie, do nowego Stowarzyszenia Rozwój Plus weszło prawie 40 posłów Prawa i Sprawiedliwości. Z województwa świętokrzyskiego do inicjatywy byłego premiera dołączyli: Krzysztof Lipiec, Andrzej Kryj oraz Michał Cieślak.
– Jesteśmy członkami Prawa i Sprawiedliwości, nadal należymy do klubu parlamentarnego partii – komentuje poseł Andrzej Kryj i podkreśla, że powstanie stowarzyszenia nie ma na celu rozbicia partii, lecz jej wzmocnienie.
– W ciągu ostatnich dwóch lat straciliśmy ładnych kilka procent elektoratu, który przeszedł do różnych ugrupowań. Myślę, że zarówno działalność profesora Przemysława Czarnka, jak i premiera Mateusza Morawieckiego służą temu, żeby ci ludzie wrócili do Prawa i Sprawiedliwości – zaznacza.
Poseł dodaje, że zarówno jemu, jak i partyjnym kolegom, którzy dołączyli do stowarzyszenia zależy na promowaniu osiągnięć rozwojowych, jakie udało się uzyskać za czasów rządów PiS oraz na odsunięciu od władzy Donalda Tuska.
W podobnym tonie wypowiada się poseł Michał Cieślak, podkreślając że na dzisiejszej konferencji Prawa i Sprawiedliwości, dotyczącej wsparcia finansowego partii, obok prezesa Jarosława Kaczyńskiego stał Mateusz Morawiecki, który – podobnie jak pozostali posłowie wstępujący do stowarzyszenia – wciąż wyznaje wartości PiS-u, wspiera działania partii.
– Absolutnie to nie oznacza rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości. Raczej chcemy, żeby nasz obóz polityczny poszerzał elektorat. Tak jak w 2019 roku mogliśmy obserwować obóz Zjednoczonej Prawicy i ścierające się w jego obrębie różne poglądy, tak teraz chcemy, by jak najszerszy elektorat mógł znaleźć dla siebie miejsce – zaznacza.
Obaj parlamentarzyści odnoszą się także do słów krytyki ze strony innych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Andrzej Kryj podkreśla, że „nikt nikogo z partii nie wyrzucił”, natomiast Michał Cieślak zauważa, że oficjalnie żadna z osób, które wstępują do stowarzyszenia nie usłyszała od szefostwa partii groźby usunięcia z list wyborczych PiS-u.
– Wydaje mi się, że nie ma takiego stanowiska – dodaje poseł Cieślak.
Z posłem Krzysztofem Lipcem nie udało nam się skontaktować.
Jak podaje PAP, w środę Mateusz Morawiecki poinformował, że jego stowarzyszenie zostało założone. „Naszym celem jest tworzenie dodatkowej przestrzeni do dialogu, wymiany doświadczeń oraz inicjowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski” – powiedział.
Podkreślił jednak, że inicjatywa nie ma na celu stworzenia oddzielnej partii politycznej. Przekazał, że stowarzyszenie prawdopodobnie zostanie zarejestrowane do końca kwietnia.
Z informacji TVN24 wynika z kolei, że podczas wtorkowego posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego Jarosław Kaczyński miał zapowiedzieć, że „politycy PiS zapisani do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego nie trafią na listy wyborcze”. Polityk związany z frakcją Morawieckiego pytany przez PAP o te doniesienia stwierdził ze śmiechem, że „takie zapowiedzi wtedy dotyczyłyby wszystkich stowarzyszeń, także tych związanych z Suwerenną Polską, więc okazałoby się, że 3/4 parlamentarzystów PiS nie może startować w wyborach” – podaje PAP.
W czwartek (16 kwietnia) odbyła się z kolei konferencja Prawa i Sprawiedliwości, ale dotyczyła ona apelu do społeczeństwa w sprawie wsparcia finansowego partii. W jej trakcie prezes Jarosław Kaczyński nie odniósł się do założenia przez Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia. Były premier także był obecny podczas konferencji.











