W Szpitalu Powiatowym w Pińczowie wstrzymano przyjmowanie nowych pacjentów na oddział chorób wewnętrznych. Od 1 maja działalność oddziału została czasowo zawieszona.
Jak poinformował dyrektor placówki, Zbigniew Bajkowski, decyzje kadry wynikają zarówno z powodów zdrowotnych, jak i zawodowych.
– To także efekt wieloletnich problemów, m.in. we współpracy z pogotowiem ratunkowym w Pińczowie – zaznaczył dyrektor.
– Jednym z najważniejszych powodów był natłok obowiązków na izbie przyjęć. Wiąże się to naszym zdaniem m.in. z niepotrzebnym kierowaniem do szpitala pacjentów przez pogotowie w Pińczowie. Mogliby oni trafić bezpośrednio do placówek zapewniających im odpowiednią, specjalistyczną pomoc – wyjaśnił.
Przykładem jest sytuacja, w której do szpitala trafia pacjent z rozpoznanym rakiem płuc i dusznościami, mimo że niedaleko w Busku-Zdroju działa oddział pulmonologiczny, który mógłby zapewnić mu specjalistyczną pomoc. Tego typu przypadków było więcej. W związku z tym dyrektor zaplanował na przyszły tydzień spotkanie z przedstawicielami pogotowia ratunkowego.
Oddział zostanie zawieszony najprawdopodobniej na okres do trzech miesięcy.
– Być może już w czerwcu uda się częściowo wznowić działalność oddziału, jednak nie chcę składać sztywnych zobowiązań. Ten czas, który będziemy mieli, należy poświęcić na odbudowę zespołu lekarskiego i utworzenie oddziału, który będzie dobrze służył mieszkańcom – mówił dyrektor.
Szacuje się, że ponad 200 szpitali powiatowych w Polsce jest zadłużonych. Specjaliści podają, że wkrótce nawet około 40 z nich może ogłosić upadłość. Sytuacji nie polepsza fakt, że od 1 kwietnia decyzją Ministerstwa Zdrowia wprowadzono płatności na poziomie 50–60 proc. za nadwykonania, także w zakresie podstawowej diagnostyki, jak gastroskopia, kolonoskopia, tomografia czy rezonans.










