Mieszkańcy Mieronic w gminie Małogoszcz, powiat jędrzejowski, wyszli na główne skrzyżowanie w miejscowości by zwrócić uwagę na zagrożenie jakim są samochody ciężarowe przejeżdżające przez wieś z dużą prędkością.
Około 50 osób przez kilkadziesiąt minut spacerowało po przejściach dla pieszych umiejscowionym na przecięciu drogi wojewódzkiej i gminnej. Obecnie w centralnej części wsi obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h. Jednak Klaudia Zimna, sołtys Mieronic podkreśla, że wielu kierowców pojazdów ciężarowych notorycznie jedzie o wiele szybciej.
– Nie przeszkadza nam to, że pojazdy ciężarowe tędy przejeżdżają. Problemem jest ich prędkość, która jest za duża – tłumaczy.
Również Joanna Robak uważa, że likwidacja ruchu ciężarowego nie jest dobrym rozwiązaniem. Tym bardziej, że w pobliżu miejscowości znajduje się kopalnia dająca zatrudnienie wielu osobom.
– Jeśli wszystkie tiry będą jeździły z prędkością 40 km/h, czyli zgodnie z ustawionym oznakowaniem to rozwiąże to problem. Nie chcemy nikogo blokować. Jednak obecnie średnio ta prędkość wynosi 70 km/h. Wielokrotnie zatrzymywaliśmy samochody ciężarowe i prosiliśmy o pokazanie tachografów jednak kierowcy nie chcieli z nami dyskutować – opowiada.
– Życie w Mieronicach w tej chwili to przysłowiowe piekło na ziemi – dodaje Andrzej Kubarski.
– Zarówno samochody ciężarowe, jak i osobowe jeżdżą bardzo szybko. Niejednokrotnie wymijają się „na trzeciego”. Trwa to praktycznie cały czas. Chodnik jest tylko w kilku miejscach, a piesi w zasadzie muszą chodzić rowami – mówi mieszkaniec wsi.

– Pojazdy jadące z prędkością większą niż 40 km/h to realne zagrożenie dla naszych dzieci – stwierdza. Tomasz Łuczyński.
– Kolejną kwestią jest pył, który pojawia się w trakcie przejazdu ciężarówek z pobliskiej kopalni. W zasadzie każdy samochód przenosi go na kołach do naszej miejscowości – zauważa.
Z kolei Marlena Mroczko podkreśla, że mieszkańcy Mieronic chcą jedynie aby lokalni przedsiębiorcy respektowali zasady bezpieczeństwa.
– Ruch jest średnio kontrolowany w tym miejscu. Często pędzące z ogromną prędkością ciężarówki uniemożliwiają osobówkom włączenie się do ruchu. Boimy się o nasze dzieci i seniorów, dla których przejście przez przejścia dla pieszych jest wyzwaniem. Nie chcemy tak dłużej funkcjonować – podkreśla
Paweł Król, burmistrz Małogoszcza zapewnia, że niedługo przedstawione zostanie rozwiązanie problemu. Jednym z pomysłów jest budowa spowalniaczy ruchu wymuszających na kierowcach zdjęcie nogi z gazu w celu ominięcia przeszkody. Te mają pojawić się kilkaset metrów dalej m.in. w pobliżu Fabryki Zacisków Hamulcowych.
– Wysepki spowalniające ruch mogłyby powstać w dwóch miesięcy – dodaje Paweł Król.
W Mieronicach mieszka 556 osób. Kolejny protest ma być zorganizowany w piątek, 19 czerwca. Mieszkańcy wsi nie wykluczają, że wtedy całkowicie zablokują drogę.




















