Administracja Zełeńskiego nie sądziła, że będzie aż tak mocna reakcja ze strony Polski po nadaniu jednej z ukraińskich jednostek imienia „Bohaterów UPA” – powiedział na antenie Radia Kielce dr Paweł Ramiączek, politolog z WSB Merito w Łodzi. W poniedziałek (8 czerwca) kapituła Orderu Orła Białego zdecyduje, czy w reakcji na tę decyzję odebrać odznaczenie ukraińskiemu prezydentowi.
Gość Radia Kielce ocenia decyzję prezydenta Ukrainy jako duży błąd, za który powinien przeprosić Polaków.
– Faktem jest, że Ukraina powinna w tej chwili zająć stanowisko – mówię tu o panu prezydencie Zełeńskim. Polacy być może oczekują także przeprosin ze strony Ukrainy. Należałoby pójść w tę stronę, bo absolutnym faktem jest że nasza wrażliwość historyczna w kontekście wydarzeń na Wołyniu jest mocno eksponowana – zwraca uwagę. Dodaje, że wciąż brakuje dyskusji między Polską, a Ukrainą na temat Wołynia, w tym ekshumacji. – Sądzę, że jest to czas i moment, żeby te wszystkie sprawy wyjaśnić ostatecznie – zaznacza.
Pytany, czym kierował się Wołodymyr Zełeński, dr Paweł Ramiączek wskazuje na chęć zmotywowania ukraińskiej armii, a szczególnie oddziałów specjalnych do dalszej walki z Rosjanami.
– To było w zasadzie na prośbę żołnierzy. Zabrakło tu jednak czujności. Zełeński to prezydent, który zdaje sobie sprawę z tego, jak ważne są relacje polsko-ukraińskie. Miałem okazję rozmawiać z wieloma ukraińskimi politologiami. Jeden z nich stwierdził, że Zełeński zdawał sobie sprawę, że ta sytuacja może być kontrowersyjna, ale administracja Zełeńskiego nie sądziła, że będzie aż tak mocna reakcja ze strony Polski. Przekalkulowali, co jest bardziej korzystne. Skończyło się to, jak się skończyło. Sądzę, że rzeczywiście nie do końca zdawała sobie administracja ukraińska sprawę, jak to nadszarpnie relacje z Polską. – dodaje. Politolog przypomina przy tym, że Ukraina będzie niedługo ubiegać się formalnie o przyjęcie do UE i będzie musiała zabiegać m.in. o wsparcie Polski. Dlatego w interesie Zełeńskiego jest to, by sprawę wyciszyć i przeprosić Polaków.
Order Orła Białego został przyznany Wołodymyrowi Zełenskiemu w 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę.
– Nie sądzę, żeby było dobrym krokiem odbieranie tegoż odznaczenia za zasługi, które mają już swoje ugruntowania historyczne. W mojej ocenie to podgrzeje już i tak napięte relacje między Polską, a Ukrainą. Natomiast bez wątpienia, ta decyzja pana prezydenta Ukrainy jest dużym błędem politycznym, ale i dużym błędem w kontekście wrażliwości historycznej, jaką ma Polska. Wszyscy znamy wydarzenia na Wołyniu. To były wydarzenia straszne i haniebne – podkreśla.
Jego zdaniem, tę sprawę należy jeszcze raz omówić na poziomie dyplomatycznym i takie rozmowy trwają.
– To stanowisko Polski powinno być twarde, ale nie radykalne, w sensie odbioru tego odznaczenia. Myślę, że piłka jest po stronie ukraińskiej – ocenił politolog.
Z badań wynika jednak, że 95% Polaków odnosi się z oburzeniem wobec działań ukraińskiego prezydenta. Pytany, czy odebranie orderu mogłoby uspokoić negatywne nastroje, gość Radia Kielce odpowiada:
– Być może tak. Podkreślam jednak, że to są działania, które muszą być mocno wyważone. Zgadzam się z Polakami, z nami wszystkimi w tej ocenie. Ona jest jednoznaczna i nie może być inna. Z jednej strony jest emocja, a z drugiej jest coś, co należy jeszcze ratować, bo Polsce Ukraina jest potrzebna. Podgrzewanie tych relacji politycznych i w społeczeństwie, które reaguje na wszystkie wydarzenia, nie jest krokiem w dobrą stronę. Na tym wszystkim korzysta polityka zagraniczna rosyjska. Konflikt polityczny między Polską, a Ukrainą jest dla nich paliwem, które będzie mocno wykorzystywane – ocenia.
Przypomnijmy, Prezydent Ukrainy w minionym tygodniu nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Argumentował, że robi to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”. Prezydent Karol Nawrocki wyraził oburzenie tym faktem i ocenił, że Zełeńskiemu powinien zostać odebrany Order Orła Białego. Będzie to jeden z punktów posiedzenia Kapituły Orderu, która zbierze się w poniedziałek, 8 czerwca. Decyzja ta wymaga kontrasygnaty premiera Donalda Tuska.









