Prokuratura Rejonowa w Skarżysku-Kamiennej wszczęła śledztwo w sprawie agresywnego zachowania nauczycielki z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Łącznej wobec 8-letniego ucznia tej placówki.
Zdarzenie miało miejsce 24 lutego br. w czasie opieki świetlicowej na terenie szkoły. Chłopiec aktualnie nie uczęszcza do szkoły.
Jak mówi Adam Snoch, zastępca prokuratora rejonowego w Skarżysku-Kamiennej, obecnie śledczy gromadzą dokumentację i zabezpieczają dowody.
– Śledztwo prowadzone jest dwutorowo: w kierunku znęcania się nad dzieckiem oraz w kierunku nieudzielenia mu pomocy przez osoby obecne podczas tego zdarzenia. Na ten moment gromadzimy materiał dowodowy, spośród którego kluczowe będą zabezpieczony monitoring oraz przesłuchania świadków.. Termin zakończenia tych czynności wyznaczono na koniec maja. Na ich podstawie ustalimy, czy doszło do przestępstwa – wskazuje Adam Snoch.
Sprawa do prokuratury trafiła na wniosek rodziców chłopca, którzy o zdarzeniu dowiedzieli się trzy tygodnie po jego zajściu. Jak mówi ojciec chłopca, Marcin Stodulski, ich niepokój wzbudziło dziwne zachowanie syna.
– Zauważyliśmy, że syn przestał spać w swoim pokoju, bał się korzystać z toalety i zamknął się w sobie. Poprzez delikatne rozmowy staraliśmy się dowiedzieć, co się dzieje. Było to trudne, ponieważ – jak później przyznał – został zastraszony, że jeśli powie cokolwiek rodzicom, spotka go jeszcze większa krzywda – mówi Marcin Stodulski.
Wówczas rodzice uznali, że w szkole prawdopodobnie stało się coś złego, zgłosili się do dyrekcji Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Łącznej z prośbą o weryfikację nagrań z monitoringu.
– Na nagraniu widać, jak nauczycielka trzyma naszego syna za ubranie i prawą ręką uderza go w twarz. Następnie ciągnie go, on się zapiera, krzyczy a ona wciąż nim szarpie – relacjonuje ojciec.
Marcin Stodulski dodaje, że syn aktualnie nie uczęszcza do szkoły, ponieważ rodzina obawia się o jego bezpieczeństwo i stan psychiczny.
Paweł Jarosz, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Łącznej poinformował Radio Kielce, że przygotowuje pismo w sprawie zawieszenia nauczycielki Izabeli S. Tłumaczy, że tak długi czas od zdarzenia do podjęcia kroków formalnych był podyktowany koniecznością dokładnego zbadania sprawy.
– Widziałem to nagranie i jestem zbulwersowany zachowaniem nauczycielki. W tej chwili przygotowuję pismo o zawieszenie tej pani w pełnieniu obowiązków. Zgłosiłem też wszystko w kuratorium specjalnym wnioskiem – mówi Paweł Jarosz.
O sprawie będziemy informować.










