Jak już informowaliśmy, podczas najbliższej sesji kieleccy radni zdecydują, czy przekazać Winnicy – miastu partnerskiemu na Ukrainie, 15 autobusów marki Solaris, które na początku maja zostały zastąpione nowymi, elektrycznymi pojazdami. Projekt uchwały wzbudził wśród mieszkańców ogromne emocje i dziś trudno przewidzieć, jaką decyzję podejmą radni.
Od początku wyraźny sprzeciw wobec propozycji władz Kielc wyrażali politycy Prawa i Sprawiedliwości. Radny Jarosław Karyś zwraca uwagę, że choć jego formacja opowiadała się dotychczas za kompleksową pomocą Ukrainie, ostatnie decyzje prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego, w tym nadanie imieniem bohaterów UPA ważnej jednostce wojskowej, wymagają zdecydowanych działań na różnych szczeblach. Jednocześnie klub PiS apeluje do prezydent Agaty Wojdy o wycofanie uchwały z porządku obrad.
– Być może ten nasz gest sprzeciwu wobec działań prezydenta Zełeńskiego, ale też przyzwolenia Ukraińców na takie działania, zadziała otrzeźwiająco. Dlatego nie możemy dziś poprzeć przekazania tych autobusów – tłumaczy Jarosław Karyś.
Nad decyzją zastanawia się jeszcze radny niezrzeszony Dariusz Gacek, który nie kryje rozgoryczenia obecną polityką historyczną ukraińskich władz. Wskazuje na bolesny kontrast między ogromnym zaangażowaniem Polaków w pomoc, a gestami płynącymi z Kijowa.
– Dostajemy od Ukrainy taki „policzek”. Jako Polakowi, jako Kielczaninowi jest mi przykro. Niestety, jeśli w efekcie te autobusy nie trafią do Winnicy, ucierpią na tym zwykli mieszkańcy. Te autobusy mają dla nas wartość złomu, ale oni ich potrzebują, ponieważ tam prawie cała komunikacja jest zależna od prądu. Jeśli nie ma energii, to nie mają czym jeździć – mówi Dariusz Gacek.
Innego zdania są radni Koalicji Obywatelskiej. Przewodniczący Michał Piasecki uważa, że „duża polityka” nie powinna mieć wpływu na współpracę miast partnerskich. Tłumaczy też, że na przekazaniu autobusów Kielce mogą również skorzystać.
– Będziemy wnioskować o to, żeby była to w jakiś sposób wymiana barterowa. My dajemy im to bezpieczeństwo komunikacyjne, a oni nam know-how jak się bronić w czasie konfliktu zbrojnego. Byłoby naszym zdaniem uczciwym podejściem do tematu – mówi Michał Piasecki.
Tematem radni zajmą się podczas najbliższej sesji. Początek obrad w czwartek (11 czerwca) o godzinie 9.










