Mieszkańcy Mieronic w gminie Małogoszcz po raz kolejny zablokują drogę.
W piątek (19 czerwca) o godz. 9.00 na skrzyżowaniu w centralnej części miejscowości zorganizowany zostanie protest pod hasłem „Nie da się żyć”. Jego celem jest próba zwrócenia uwagi na zagrożenie, które w opinii lokalnej społeczności powodują samochody ciężarowe przejeżdżające z dużą prędkością przez wieś.
Mikołaj Żak, radny gminy Małogoszcz oraz jeden z organizatorów wydarzenia podkreśla, że mieszkańcy nic chcą z nikim walczyć. Zależy im jednak, by na wąskich i krętych drogach przebiegających przez miejscowość i jej okolice przestrzegano zasad ruchu drogowego.
– Chcemy zadbać o nasze bezpieczeństwo. Sam, jako radny od kilku lat proszę o wyznaczenie lub stworzenie alternatywnego dojazdu do kopalni, czy pobliskich firm. Problemem są również pojazdy, które jadą w kierunku Nagłowic. One też poruszają się z dużą prędkością. Często ten ruch generuje po prostu duży hałas – tłumaczy.
Mieszkańcy planują spacerować wokół skrzyżowania po przejściach dla pieszych. Jak długo potrwa protest? To na razie nie jest doprecyzowane.
Mieszkańcy Mieronic oczekują m.in. wprowadzenia ograniczenia w tonażu pojazdów na okolicznych drogach do 3,5 tony, a także montażu adaptacyjnej sygnalizacji świetlnej, która reaguje na natężenie ruchu, prędkość pojazdów oraz obecność pieszych.










