Specjalnością polskiej kuchni w każdym regionie jest domowy rosół, czyli odpowiednio ugotowany wywar z mięsa i warzyw. Najczęściej podajemy go z makaronem. Rosół smakuje o każdej porze roku, ponieważ nie tylko rozgrzewa organizm, ale i go nawadnia. Bez względu na temperaturę otoczenia zawsze smakuje i odżywia.
Przepis na domowy rosół zdradziły nam gospodynie z Koła Gospodyń Wiejskich w Staniowicach, w powiecie jędrzejowskim.
– W naszych stronach najlepszy rosół gotujemy na mięsie z kury z dodatkiem innych gatunków mięs, jak na przykład wołowina. Bardzo ważna jest włoszczyzna, w której gotujemy mięsa. Powstaje wówczas wywar niezwykle esencjonalny, pachnący i smakowity. Nie znam osoby, której nie smakuje taka zupa – mówi Krystyna Drej z KGW w Staniowicach.
Jak dodaje wytrawna gospodyni, nie tylko mięso, duża ilość warzyw, takich jak marchew, seler, por, cebula i przyprawy mają znaczenie dla smaku wywaru.
– Liczy się też czas. Rosołu nie ugotuje się w godzinę. Potrzeba kilku godzin, aby składniki rosołu oddały swój pełny smak i aromat. Kura własnego chowu, włoszczyzna z własnego ogródka to klucz do przygotowania rosołu. A jeśli dodać do niego makaron domowej roboty – wychodzi takie danie, że palce lizać – dodaje Krystyna Drej.
Warto wiedzieć, że domowy rosół jest nie tylko tradycyjnym daniem, ale i uważany jest również za naturalne lekarstwo, ponieważ w medycynie ludowej przypisuje się mu właściwości przeciwzapalne i rozgrzewające, nawadniające organizm i udrażniające drogi oddechowe, dlatego jest niezawodny w walce z przeziębieniem. Wspiera też układ pokarmowy, stawy oraz układ odpornościowy.
Częste spożywanie rosołu kolagenowego dostarcza organizmowi aminokwasów potrzebnych do odbudowy i utrzymania zdrowej chrząstki. Wywar ten jest też źródłem naturalnych związków wspierających elastyczność stawów i łagodzących różne bóle.
Jednak ze względu na dużą zawartość tłuszczu i puryn, rosół nie jest dla każdego. Nie poleca się spożywania rosołu chorujących na kamicę nerkową czy dnę moczanową, a także przy chorobach dróg żółciowych, jelita grubego, wątroby oraz trzustki. Rosołu nie podajemy też niemowlętom.










