Mieszkańcy os. Świętokrzyskiego w Kielcach nie chcą zabudowy wielorodzinnej pod swoimi oknami. Choć oficjalnych decyzji na razie brak, to już teraz zwrócili się do władz miasta z petycją, aby zielona przestrzeń przed ich blokami zachowała swoją obecną funkcję. – Chcemy ciszy i spokoju, a przede wszystkim zieleni – zgodnie zapewniają.
Anna Hendzel, mieszkanka osiedla podkreśla, że źródłem obaw jest opracowywany obecnie przez miejskich urzędników plan ogólny, który określi zagospodarowanie przestrzenne m.in. zielonego terenu położonego w pobliżu minidworca autobusowego przy ul. Jana Nowaka-Jeziorańskiego.
– Problem dotyczy tego, że obszar ten został przemianowany z terenów zielonych na grunty pod zabudowę wielofunkcyjną z dopuszczeniem zabudowy wielorodzinnej. Nie chcemy, aby coś takiego miało tu miejsce. Oczekujemy, że to miejsce pozostanie obszarem zieleni i rekreacji. Tym bardziej, że to właśnie tutaj ma powstać w ramach budżetu obywatelskiego projekt, który w ubiegłym roku uzyskał prawie tysiąc głosów. To Sakura Park, czyli ogród pełen wiśni – tłumaczy.

Mieszkanka osiedla przekonuje, że dla wielu osób zmiana przeznaczenia trzech działek o powierzchni pół hektara na grunty pod możliwą zabudowę wielomieszkaniową była zaskoczeniem. Anna Hendzel dodaje, że lokalna społeczność przekazała już do ratusza petycję, pod którą podpisało się prawie 400 osób. Nie tylko z os. Świętokrzyskiego czy Na Stoku, ale również innych części Kielc.
– To nie jest tylko nasz sprzeciw. To protest Kielczan. Wiemy, że nasze miasto jest zabetonowywane. Tymczasem my potrzebujemy zieleni i miejsc rekreacji. Chcemy mieć pewność, że nikt nie pozwoli na to, aby powstały tu bloki – podkreśla.
Z kolei Artur Kozub, prezes spółdzielni Wichrowe Wzgórze zapewnia, że władze wspólnoty będą aktywnie wspierać mieszkańców osiedla.
– Konsultacje są dopiero przed nami. Gdy zostaną ogłoszone to razem z mieszkańcami będziemy w nich uczestniczyć. Jako zarząd spółdzielni, wspólnie z radą nadzorczą, przygotujemy katalog wniosków do projektu planu, które w stosownym trybie zostaną złożone. Myślę, że oczywistym jest to, że nasze postulaty będą tożsame z oczekiwaniami mieszkańców, ponieważ chodzi tu przede wszystkim o ich komfort – mówi.
Prezes Wichrowego Wzgórza przyznaje, że na razie nie ma oficjalnych informacji o tym, aby jakikolwiek deweloper planował budowę bloku w tym miejscu. Zastrzega jednak, że pojawiają się pewne przesłanki wskazujące na to, że inwestorzy mogą być zainteresowani tym terenem.
– Potwierdzeniem tego jest dla nas pomysł zagospodarowania tego obszaru. Wydzielenie trzech stref – zieleni i rekreacji, usług oraz wąskiego pasa wielofunkcyjnego z przeznaczeniem pod budownictwo wielorodzinne. Wprowadzenie trzeciej strefy jest niepokojące. Dlatego będziemy dążyć do wprowadzenia zmian w dokumentach – stwierdza prezes spółdzielni.

Do sprawy odniósł się Łukasz Syska. Zastępca prezydenta Kielc wyjaśnia, że przygotowywany plan ogólny uwzględnia wyznaczenie dużych stref wielofunkcyjnych dopuszczających zabudowę wielorodzinną na osiedlach w całym mieście.
– Zrobiliśmy to celowo, żeby spółdzielnie nie miały problemów z realizacją własnych inwestycji. Czy to budowy chodników, czy elementów małej architektury lub przebudowy budynków mieszkalnych. W obiektach przekraczających 12 m wysokości nawet termomodernizacja wymaga pozwolenia na budowę. Dlatego, by nie zakłócać procesów inwestycyjnych spółdzielni, tereny osiedli zostały objęte strefami wielofunkcyjnymi – tłumaczy.
Zastępca Agaty Wojdy zwraca uwagę, że dopuszczenie możliwej zabudowy wielorodzinnej jest obostrzone pewnymi ograniczeniami. Przede wszystkim dostosowaniem nowych bloków do rozmiarów istniejących budynków.
– Na tych terenach wymagamy większej ilości zieleni i dostosowania zabudowy do wysokości istniejących budynków na terenie osiedli. A także relatywnie niskiej intensywności zabudowy – wylicza Łukasz Syska.
Jednocześnie Łukasz Syska deklaruje, że w pełni rozumie obawy lokalnej społeczności. Dlatego zapewnia, że mieszkańcy os. Świętokrzyskiego mogą zgłosić w ramach konsultacji nad projektem planu ogólnego dla Kielc chęć objęcia wspomnianego terenu szczególną ochroną z zachowaniem istniejącej zieleni.



















