Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód zakończyła śledztwo przeciwko 32-letniemu Damianowi R. podejrzanemu m.in. o umyślne podpalenie garażu w jednym z kieleckich bloków. Mężczyzna pozostaje w areszcie tymczasowym, a o jego dalszych losach zadecyduje sąd.
Podpalenie doprowadziło do bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców bloku przy ulicy Bąkowej. Mieszkańcy zostali ewakuowani. Jak informuje Daniel Prokopowicz rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach, śledztwo wskazało, że podpalanie na ulicy Bąkowej, nie było jednym tego typu incydentem z udziałem Damiana R.
– Prokurator przedstawił oskarżonemu trzy zarzuty. Po pierwsze sprowadzenia pożaru i uszkodzenia mienia znacznej wartości w bloku na ul. Bąkowej. Po drugie spowodowania pożaru w bloku przy ul. Karłowicza. Ponadto mężczyzna odpowie również za składanie fałszywych zeznań i o zawiadomieniu policji o niepopełnionych przestępstwach – wylicza Daniel Prokopowicz.
Damian R. nie przyznał się do podpaleń, przyznał się natomiast do trzeciego z zarzucanych mu przestępstw. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.









