Rozpoczyna się zakrojony na szeroką skalę proces jej renaturyzacji. Wody Polskie wydadzą na to w sumie około 95 mln zł. Większość tej kwoty stanowi wsparcie z funduszy Unii Europejskiej.
W piątek (10 lipca) w miejscowości Stawy w gminie Imielno odbyła się konferencja prasowa poświęcona podpisaniu kolejnych umów na renaturyzację Nidy. Projekt jest odpowiedzią na skutki wieloletnich regulacji Nidy i jej dopływów oraz intensywnych prac melioracyjnych prowadzonych w drugiej połowie XX wieku. W tamtym okresie prostowano koryta rzek, budowano wały i odwadniano tereny przeznaczone pod działalność rolniczą. Doprowadziło to do obniżenia poziomu wód gruntowych, przesuszenia doliny Nidy oraz zniszczenia siedlisk przyrodniczych.
O potrzebie przywrócenia naturalnych procesów w dolinie Nidy mówił Wojciech Kozak, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie.
– Przywrócenie meandrów Nidy pozwoli podnieść poziom wód gruntowych. Zniwelowanie prawego wału umożliwi naturalne rozlewanie się rzeki i utworzenie suchego polderu, który przez większą część roku będzie utrzymywał odpowiednią wilgotność terenu – powiedział Wojciech Kozak.

W ramach renaturyzacji powstaną specjalne przepławki, które umożliwią rybom wędrówkę w górę rzeki. Obecnie istniejące na Nidzie jazy ograniczają możliwość migracji wielu gatunków, w tym troci, które potrzebują swobodnego przemieszczania się wzdłuż rzeki. Odbudowa naturalnych siedlisk ma stworzyć warunki do powrotu wielu gatunków zwierząt.
– Liczę, że ponownie pojawią się tu remizy, znane z charakterystycznych, misternie plecionych gniazd, a także wilgi i ślepowrony. Odtworzenie naturalnych siedlisk sprawi, że teren stanie się bardziej przyjazny dla ptaków śpiewających i innych gatunków związanych z dolinami rzecznymi. Jestem przekonany, że wzbogacenie awifauny tego obszaru będzie bardzo wyraźne – zaznaczył Wojciech Kozak.
Znaczenie inwestycji dla lokalnej społeczności podkreślał Michał Sobczyk, wójt gminy Imielno. Samorządowiec przypomniał, że podczas ostatniej fali upałów jeden z gminnych wodociągów pracował na granicy swoich możliwości. Pobór wody wzrósł niemal trzykrotnie, dlatego gmina apelowała do mieszkańców o racjonalne korzystanie z wody pitnej i ograniczenie jej wykorzystania do celów innych niż bytowe. Jak tłumaczył, żadna sieć wodociągowa nie jest przygotowana na tak gwałtowny wzrost zużycia.
– Ta inwestycja pomoże zatrzymać wodę i podnieść poziom wód gruntowych. Wraz z ich odbudową stopniowo będą odnawiać się zasoby wód podziemnych. Mam nadzieję, że w przyszłości przyczyni się to także do rozwiązania problemu niedoborów wody pitnej w naszych wodociągach – powiedział Michał Sobczyk.

Michał Skotnicki, wicewojewoda świętokrzyski uważa, że inwestycja poprawi turystyczną atrakcyjność okolicy, co da impuls do rozwoju całego Ponidzia.
– Będziemy mieli możliwość pokazania pięknego naszego Ponidzia, łącznie z parkiem krajobrazowym i naszą kolejką wąskotorową. Będzie to naprawdę taka perełka turystyczna, która również pobudzi lokalną gospodarkę – podkreślił Michał Skotnicki.
Wykonawcą inwestycji została firma RPM S.A. Podpisane umowy obejmują zadania o wartości 18 mln zł, a przewidywany czas realizacji wynosi 20 miesięcy.












