Susza i upał oznacza problemy dla właścicieli stawów hodowlanych. Rzeka Zawidzanka, która zasila zbiorniki na terenie gminy Osiek i Łoniów wyschła a wody w stawach jest coraz mniej. Temperatura wody wynosi ok. 30 stopni Celsjusza.
Maria Dziuba, właścicielka gospodarstwa rybackiego w Osieku-Zawidzy powiedziała, że sytuacja jest tragiczna.
– Ryby wystawiają łebki, otwierają paszcze, my mówimy na to, że „dzióbkują”. To oznacza że tlenu w wodzie jest bardzo mało i zaczynają z powietrza. Gdyby nie aerator, którego używamy, to już byłaby tragedia.
Maria Dziuba dodała, że z powodu upałów i suszy poziom wody w stawach obniżył się o dwa metry.
-Jesteśmy załamani, rzeka Zawidzanka wyschła do zera, dawniej chcąc wejść do stawu trzeba było zakładać wodery, a teraz można iść w klapkach, bo woda jest kostek – zakończyła.
Najgorzej ten kryzys znoszą sandacze, amury i tołpygi. Lepiej radzą sobie karpie, jesiotry i sumy, które walczą dzielnie o życie.
Zdaniem właścicielki stawów hodowlanych, jeżeli w najbliższych dniach nie spadnie deszcz, to ryby zaczną padać, a to oznacza ogromne straty dla gospodarstw.














