Dawna stacja stanie się skansenem? Powraca pomysł przebudowy pozostałości dworca w Hajdaszku w gminie Kije. Radni sejmiku województwa świętokrzyskiego wyrazili w poniedziałek (17 sierpnia) zgodę na przekazanie dokumentacji projektowej dotyczącej remontu zabytkowej stacji kolei wąskotorowej władzom samorządu.
Budynek dworca obecnie jest zamkniętym pustostanem. Jednak jego historia sięga 1924 roku. Pierwsze zapowiedzi przebudowy sięgają jeszcze 2017 roku, kiedy przedstawiciele władz gminy Kije i urzędu marszałkowskiego podpisali pre-umowę na przekazanie unijnego wsparcia na remont budynku.
Karina Lechowska, sekretarz gminy Kije przypomina, że mimo zapowiedzi przyznania pieniędzy uznano, że zostaną one ostatecznie przekazane na Zespół Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych. Teraz nadzieją na realizację przedsięwzięcia mają być ogłoszone przez Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego konkursy dotyczące zarówno ochrony zabytków, jak i kultury.
– Pojawiła się okazja do ubiegania się o środki. Dlatego złożyliśmy wniosek o unijne wsparcie. Wszystko w oparciu o poprzednią wizję. Chcemy, aby dworzec został w zasadzie odbudowany. Wewnątrz znajdzie się sala spotkań czy to dla kolejarzy, czy dla lokalnej społeczności. Pojawiłoby się także miejsce odwzorowujące kantynę. Z kolei na górze byłyby dwa pokoje, na wzór muzealnych pomieszczeń do oglądania, przypominające o postaciach, które zatrzymywały się w tym miejscu. Mowa m.in. o hrabinie Karolinie Lanckorońskiej. Myślę, że w skansenie pojawiłyby się także nowoczesne technologie pokazujące historię kolejnictwa w regionie – wyjaśnia.

Grzegorz Socha, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego informuje, że wartość przekazanej dokumentacji wynosi 131 tys. zł.
– Świętokrzyskie Nadnidziańskie Parki nie będą mogły już z niej korzystać. Tymczasem gmina Kije ma plan skorzystania ze środków unijnych, które mogą umożliwić realizację tej inwestycji. Stąd ta decyzja, aby w pełni przekazać posiadane dokumenty władzom tego samorządu – tłumaczy.
Karina Lechowska ocenia, że w przypadku pozyskania wszystkich zgód oraz pieniędzy przebudowa stacji w Hajdaszku mogłaby potrwać od 2 do 3 lat.
– Trzeba podkreślić, że dworzec w Hajdaszku to tak naprawdę bardzo zniszczony obiekt. Docelowo tylko nieliczne elementy obecnej budowli zostaną zachowane, a cała reszta zostanie odbudowana. W tej chwili co prawda dojeżdżają tam drezyny i można ten budynek obejrzeć z zewnątrz. Jednak jest to obiekt, który bardziej straszy niż zachwyca – mówi.
Zgodnie z szacunkami władz gminy Kije przebudowa zabytkowej stacji ma kosztować prawie 6,8 mln zł.


























