W każdym z meczów PKO BP Ekstraklasy w tym sezonie Korona Kielce jako pierwsza traciła gola. W Białymstoku w starciu z Jagiellonią Żółto-Czerwoni przegrali 0:1, ale w Kielcach z Legią Warszawa zremisowali 1:1, a w Łodzi z Widzewem wygrali 2:1.
– Nie wiem, czy to jest problem. Taka jest piłka nożna. Tracimy gola jako pierwsi, ale potrafimy odrabiać straty, to też jest ważne. Cały czas powtarzam, że nie jest sztuką dobrze zaczynać i słabo kończyć. Natomiast coś w tym jest. Może koncentracja na początku nie jest taka jak trzeba. Pracujemy nad tym. Natomiast cieszę się, że potrafimy zareagować i w dwóch meczach z bardzo trudnymi przeciwnikami, potrafiliśmy z trudnej sytuacji wyjść obronną ręką. To też jest bardzo ważne. Coś z tym będziemy rzeczywiście musieli zrobić. Z drugiej strony, jeśli potrafimy odrabiać straty, a nawet wychodzić na prowadzenie, to nie mam nic przeciwko temu – stwierdził trener Jacek Zieliński.
– Chciałbym oszczędzić irytacji sobie i wszystkim kibicom, ale taka jest piłka nożna, że gole się strzela i traci. Oczywiście zawsze najważniejsze jest, żeby zdobyć jedną bramkę więcej od przeciwnika. Jestem obrońcą, więc za ten blok defensywny odpowiadam. Wiadomo, skupiamy się też na tym, żeby do tych sytuacji nie doprowadzać. Oczywiście w tym sezonie to się zdarzyło, ale pracujemy nad tym, żeby to poprawić. Czyste konto jest zawsze mile widziane – powiedział Marcel Pięczek.
Okazją do zachowania pierwszego czystego konta w tym sezonie będzie sobotnie starcie 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Motorem Lublin. Mecz rozpocznie się na Exbud Arenie w sobotę o godzinie 14.45.










