W 2026 roku Korona Kielce uczyniła ze stałych fragmentów gry swój znak rozpoznawczy. Według statystyk ligowych Żółto-Czerwoni aż 16 z 23 bramek w PKO BP Ekstraklasie zdobyli po rzutach rożnych, wolnych i autach.
– To nie jest tak, że myśmy nagle coś wyciągnęli jako nowość, bo wiele zespołów na tym bazowało. W piłce światowej jest teraz nawet taki trend, że stałe fragmenty w dużej mierze są języczkiem u wagi. Czy motorycznie drużyny będą jeszcze lepiej przygotowane? Trudno powiedzieć. Zawodnicy zbliżają się do granic swoich możliwości. Taktycznie nakładają się schematy i systemy na siebie, więc trudno zaskoczyć przeciwnika. Natomiast stałe fragmenty ze stojącej piłki, kiedy rywale nie przeszkadzają, można udoskonalić do takiego poziomu, że będą decydowały o wynikach. Myślę, że każdy nad tym pracuje – stwierdził trener Jacek Zieliński.
W sezonie 2026/2027 jak na razie tylko dwóch piłkarzy Korony wpisało się na listę strzelców. Po dwa trafienia mają na swoich kontach Niemiec Morgan Faßbender oraz Mariusz Stępiński.










