– Bardzo się cieszymy, że udało nam się sfinalizować ten transfer – powiedział dyrektor sportowy Korony Kielce Paweł Golański po podpisaniu trzyletniego kontraktu z 27-letnim reprezentantem Czech Ondřejem Lingrem. Wychowanek MFK Karvina od marca 2025 roku był zawodnikiem Houston Dynamo FC.
– Bardzo się cieszymy, że udało się nam ściągnąć do Kielc Ondřeja, bo to zawodnik w piku wiekowym, z bardzo fajną historią transferową. Do tego, co dla mnie było najważniejsze, chciał dołączyć do Korony. Jeżeli chodzi o umiejętności piłkarskie, nie mieliśmy żadnych wątpliwości, ale te aspekty charakterologiczne naprawdę są takie nasze, „koroniarskie” – stwierdził były reprezentant Polski.
Paweł Golański nie ukrywa, że sprowadzenie do Korony zawodnika z tak bogatym CV nie było łatwe.
– Trzeba zdawać sobie sprawę, że z dotychczasowymi klubami – poza ostatnim – rywalizował w europejskich pucharach. Natomiast spodobał mu się projekt, o którym opowiadałem i to jak przedstawiłem Koronę. Mam nadzieję, że słowa, które padły z moich ust o walce o wyższe cele, potwierdzą się w rzeczywistości – dodał były kapitan Żółto-Czerwonych.
W przekonaniu Ondřeja Lingra do przyjęcia ofert kieleckiego klubu miał swój udział sprowadzony do Korony latem z Górnika Zabrze jego rodak Patrik Hellebrand. Piłkarze znają się z czasów wspólnych występów w Slavii Praga.
– Patryk również pomagał w operacji Lingr, bo rozmawiał z Ondřejem. Opowiedział mu o klubie, ludziach, którzy go tworzą i przede wszystkim o tym, jakie są nasze plany. W negocjacjach z piłkarzami z wyższej półki, takie nieoficjalne rozmowy są niezwykle ważne – zakończy Paweł Golański.
Ondřej Lingr jest szóstym piłkarzem sprowadzonym przez kielecki klub tego lata. Zespół Jacka Zielińskiego wzmocnili wcześniej: Norbert Barczak, Niemiec Morgan Faßbender, Czech Patrik Hellebrand, Kamil Jakubczyk i Ariel Mosór.
Właściciel klubu Łukasz Maciejczyk zapowiada, że to jeszcze nie koniec transferów.










