Pomysł nowej lokalizacji pasażu handlowego w Busku-Zdroju wciąż budzi kontrowersje. Nie inaczej było podczas sesji rady miejskiej.
Jak już informowaliśmy, ostateczną decyzję w sprawie przeniesienia pasażu o 100 metrów dalej od aktualnej lokalizacji, podjęli dziś radni miejscy. W głosowaniu 16 radnych było „za”, 3 było przeciwnych, jeden wstrzymał się od głosu, a jeden był nieobecny.
Przeciwna projektowi jest m.in. radna Magdalena Konieczna-Różycka. Jak twierdzi, zamiana działki, zlokalizowanej w atrakcyjnym miejscu na parcelę o mniejszej wartości jest bardzo ryzykownym posunięciem.
– Kupcy niejednokrotnie sygnalizowali władzom gminy, że w przypadku przeniesienia pasażu handlowego na dalej znajdującą się działkę, targowisko przestanie istnieć. W takiej sytuacji gmina zostanie z mniej atrakcyjną działką, ale i bez pasażu – zaznacza.
Planom zamiany działek sprzeciwiła się także radna Anna Lach. Uważa, że dla osób niepełnosprawnych, rehabilitowanych przejście chociażby 100 metrów, to nie lada wyzwanie. A to oznacza, że utargi kupców, mogą się drastycznie zmniejszyć.
– Roztaczają się wizje, że nowe targowisko będzie zmodernizowane, komfortowe. Czy tak będzie? To są na razie słowa. Nie padły żadne zapewnienia – podkreśla.
Od głosu wstrzymał się radny Jerzy Szydłowski. Jak mówi, nie był do końca pewny, jakie rozwiązanie jest właściwe. Dodaje, że zawsze stara się podejmować decyzję w sposób przemyślany.
– Żeby można było podejmować w sposób świadomy decyzje, trzeba mieć dostateczną ilość informacji. Powrót uchwały, moim zdaniem powoduje na nowo otwarcie dyskusji. Czy znana jest m.in. koncepcja zabudowy terenu? Pierwsza reakcja jest taka, że oddalamy się od ciągu komunikacyjnego 1 Maja i Rzewuskiego, wygląda to niekorzystne dla handlujących – zaznacza.
„Za” zagłosowała m.in. Justyna Nurek, wiceprzewodnicząca rady miejskiej. Choć, jak podkreśliła w rozmowie z Radiem Kielce, to sprawa złożona i bardzo trudna. Z jednej strony jest inwestor, który chce stworzyć nowe miejsca pracy, bazę noclegową, a z drugiej strony – kupcy.
– Monitowałam, aby burmistrz podjął starania na rzecz zwiększenia efektywności i zagospodarowania przestrzeni, ale hali targowej przy ul. Batorego. Jest możliwość, żeby poprzez atrakcyjność cenową czy samą lokalizację, bo w centrum miasta, skusić kupców, by to właśnie tam się przenieśli. Mam nadzieję, że rewitalizacja w części zdrojowej miasta będzie dla nich do tego przesłanką – zaznacza.
Z kolei Robert Burchan, przewodniczący rady miejskiej tłumaczy, że nowy pasaż będzie nowoczesny. Jak dodaje, budki handlowe będą ustawione w literę „C”, a nie jak do tej pory „budynek za budynkiem”. To oznacza, że ułożenie pasażu będzie dogodniejsze nie tylko dla kupujących, ale i dla sprzedających, tak by wszyscy mieli takie same możliwości handlu.
– Pasaż będzie lepiej wyposażony. Kupcy będą mieli lepsze warunki. Ponadto, dopóki nie zostanie zbudowany nowy pasaż, kupcy pozostaną na swoim miejscu – zaznacza.
Pasaż handlowy w Busku-Zdroju przy ul. 1 Maja funkcjonuje od 2011 roku. Składa się z 19 pawilonów, w których sprzedaje się wszystko: od owoców po odzież, biżuterię i pamiątki regionalne.












