W Sandomierzu odbyło się „Pospolite ruszenie Grażyn”. Miało to związek z przypadającym wczoraj świętem pań o tym imieniu. Oprócz mieszkanek Sandomierza i okolic, w tym roku na to spotkanie specjalnie przyjechały, także Grażyny z Sieradza.
Jedna z głównych organizatorek spotkania, Grażyna Milarska, powiedziała, że to wydarzenie jest dla niej dowodem na to, że kobiety o tym imieniu mają poczucie jedności, a jednocześnie wyjątkowości.
Tak jak główna bohaterka poematu Adama Mickiewicza, współczesne Grażyny są waleczne, wytrwałe, potrafią dążyć do celu i nieustannie stawiają sobie wyzwania, to dowodzi, że nie mogą żyć bezczynnie – dodała.
Impreza rozpoczęła się od wejścia na taras widokowy na Bramie Opatowskiej, co nazwano jej zdobyciem. Po obejrzeniu panoramy miasta, panie przeszły w korowodzie do Ratusza. Na przodzie były kolorowe transparenty z hasłami: „Imieniny Grażyny” i „Pospolite ruszenie Grażyn w Sandomierzu”.
Mijani po drodze przechodnie składali solenizantkom życzenia, dopytywali o tę inicjatywę. W Ratuszu odbył się wykład dr Małgorzaty Makowskiej nt. tego, jak być szczęśliwym człowiekiem. Potem przy kawie i torcie rozmawiano na temat dalszej formuły spotkań. Ustalono, że sandomierski zjazd Grażyn włączy się w akcje społeczne- jakie? To zostanie sprecyzowane w najbliższych miesiącach przez powołany komitet organizacyjny kolejnego spotkania.
















