Utrata zaufania – tak Agencja Nieruchomości Rolnych motywuje przyczyny odwołania dyrektorów dwóch stadnin – w podpińczowskim Michałowie i w Janowie Podlaskim.
Powody odwołania Jerzego Białoboka i Marka Treli opublikowano w oficjalnym komunikacie na stronach ANR.
http://www.anr.gov.pl/web/guest/welcome/-/journal_content/56/358/12277160?redirect=%2Fweb%2Fguest
Były dyrektor michałowskiej stadniny, Jerzy Białobok stwierdził w rozmowie z Radiem Kielce, że zarzuty Agencji są nieprawdziwe. Jeden z nich dotyczył pobierania przez zagranicznych kontrahentów większej liczby zarodków koni niż dopuszczają to polskie przepisy. Drugi – dzierżawy koni. Jerzy Białobok tłumaczy, że w tym przypadku stosuje się prawo, obowiązujące zagranicą. „Prawo księgi stadnej, które określa te możliwości w każdym kraju jest inne. Jeśli wydzierżawiamy klacz do Stanów Zjednoczonych, to podlega ona zapisom księgi stadnej tego kraju, jeśli do innej stadniny w Polsce – to stosujemy prawo polskie. Dlatego ten zarzut wydaje mi się nierealistyczny” – stwierdził Jerzy Białobok.
Agencja zarzuciła zarządom obydwu stadnin również zawieranie z zagranicznymi ośrodkami hodowlanymi umów dzierżawy klaczy w sposób, który nie zabezpieczał polskich podmiotów oraz ograniczał możliwości dochodzenia roszczeń. Jerzy Białobok stwierdził, że także ten zarzut jest nieuprawniony. „Dzierżawimy konie od 40 lat, na każdą dzierżawę sporządza się kontrakt, złożony z wielu punktów. Celem dzierżawy jest pokazanie piękna naszych arabów, które mogą promować polską myśl hodowlaną zagranicą. Dzięki temu właściciele tamtejszych stajni chętnie przyjeżdżają do Polski i kupują nasze klacze i ogiery” – powiedział Jerzy Białobok.
Były dyrektor michałowskiej stadniny podkreślił, że wydzierżawianie koni przynosi duże zyski, a ponadto stanowi doskonały i skuteczny element promocji polskich arabów. „Na przykład za wydzierżawienie czempiona pokazów w Paryżu – Fawora – michałowska stajnia uzyskała 1 milion dolarów. Istotne jest to, że konie wracają do rodzimej stajni” – podkreślił Jerzy Białobok.
Kierowana jego ręką stajnia stała się uznanym w świecie ośrodkiem hodowlanym koni czystej krwi. Michałowskie araby zdobywały czempionaty na najważniejszych pokazach. Były także łakomym kąskiem dla właścicieli stajni w Wielkiej Brytanii, USA i Emiratach Arabskich. Przez kilka lat rekord uzyskanej na aukcji „Pride of Poland” ceny należał do klaczy z Michałowa – Kwestury, którą zlicytowano za 1 milion 125 tysięcy euro.
Jerzy Białobok kierował stadniną w Michałowie od 1997 roku, a pracował w niej prawie 40 lat.








