Pracownicy Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych nadal nie otrzymali zaległych pensji. Jak informowaliśmy przez kilka miesięcy płace były wypłacane w ratach, ale tylko do wysokości 2,5 tys. zł. Osoby, które zarabiają powyżej tej kwoty, do tej pory nie mają uregulowanych należności.
Załodze nie wypłacono również całości pensji barbórkowej. Od maja, a więc od ogłoszenia przez sąd upadłość układowej KKSM-u, wynagrodzenia są jednak wypłacane na bieżąco, ale bez lub ze znacznie mniejszymi premiami. Jacek Michalski, przewodniczący „Solidarności” w Kieleckich Kopalniach Surowców Mineralnych, informuje, że w przyszłym tygodniu chce na ten temat rozmawiać z zarządem spółki. W przyszłym tygodniu mija także termin składania roszczeń przez wierzycieli Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych.
Jak mówi przewodniczący pojawiają się niepokojące informacje dotyczące planowanej sprzedaży części majątku firmy. Dotyczy to placu przy ulicy Ściegiennego w Kielcach , bazy na Białogonie oraz kopalni w Sukowie, która nie jest eksploatowana.Sąd rejonowy ogłosił upadłość układową Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych w maju. Wówczas spółka była zadłużona na ponad 290 mln zł. Właścicielem 85 procent akcji KKSM jest spółka Dolnośląskie Surowce Skalne, która także znajduje się w upadłości. Pozostałe 15 procent akcji kieleckiej firmy należy do Ministerstwa Skarbu Państwa.
Kieleckimi Kopalniami Surowców Mineralnych interesuje się również Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód, która sprawdza informacje dotyczące rzekomej niegospodarności w Kieleckich Kopalniach Surowców Mineralnych oraz podejmowania przez zarząd decyzji wbrew interesom spółki.
Robert Felczak








