Nina Smelcerz z Suzuki Korony Handball Kielce, wraca na parkiet po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej urazem kolana. 19-letnia piłkarka ręczna, uznawana za jedną z najzdolniejszych bramkarek młodego pokolenia, dostała od lekarzy zielone światło na wejście do gry.
– Od operacji minęło sześć miesięcy, od ostatniego meczu siedem. To była naprawdę długa i ciężka dla mnie przerwa. Bardzo się cieszę, nie da się nawet tego opisać słowami, jak bardzo się cieszę, że już mogę wrócić, że mogę zagrać i pomóc drużynie – stwierdziła Nina Smelcerz.
Wychowanka kieleckiego klubu wraca do bramki na finałowy turniej mistrzostw Polski juniorek. Podopieczna Szymona Żaby – Żabińskiego w piątkowym półfinale zmierzą się o godz. 17.30 w Warszawie ze stołecznym zespołem UKPR Agrykola.
– Marzymy o mistrzostwie Polski. Wiadomo, że damy z siebie wszystko. Zrobimy to, co w naszej mocy, żeby spełnić te marzenia. Mam nadzieję, że wyjdzie jak najlepiej – powiedziała zawodniczka.
Młodzieżowa reprezentantka Polski liczy, że dosyć szybko wróci także do występów w Lidze Centralnej.
– Myślę, że powoli już będę wchodzić w mecze ligowe. Wiadomo, że to wszystko zależy od trenera, a nie ode mnie. Ja już jestem gotowa. Zrobiłam to, co miałam zrobić. Wiadomo, że muszę pracować dalej – zakończyła Nina Smelcerz.
W niedzielę, 1 marca w 17. kolejce Ligi Centralnej Suzuki Korona Handball zmierzy się we własnej hali ze Startem Pietrowice Wielkie.














