– Gdyby nie upór i determinacja Renaty Janik, nie byłoby tego parkingu – komentowała na antenie Radia Kielce Renata Janik, marszałek województwa świętokrzyskiego.
Chodzi o parking z funkcją schronu pod Placem Wolności w Kielcach, na który miasto dostanie maksymalne unijne dofinansowanie. Będzie to ok. 67 mln zł, co pokryje 95 proc. kosztów.
Renata Janik przypomniała, że budowę parkingu podziemnego negocjowała jeszcze w czasie prezydentury w Kielcach Bogdana Wenty, ale wtedy Komisja Europejska się na to nie zgodziła. Sytuacja zmieniła się po wybuchu wojny za wschodnią granicą Polski.
– Pojawiła się decyzja KE o przesunięciu środków na obronność i natychmiast, nie pani prezydent, nie samorządowcy, nie społecznicy, to ja wystąpiłam do Komisji Europejskiej z pismem. Mnie zależało, żeby to było miejsce tymczasowego schronienia w sytuacji kryzysu i żeby był tam parking podziemny. Dzięki temu to miejsce nie umrze, bo obok mamy miejsca, do których mogą się udawać mieszkańcy województwa – podkreśliła marszałek Renata Janik.
Dodała, że osobiście negocjowała także Inkubator California.
– Muszę podkreślić także bardzo dobrą współpracę między urzędem marszałkowskim a miastem Kielce. Nigdy miasto Kielce w poprzednich perspektywach nie otrzymywało tyle pieniędzy. Zaznaczę, że miasto nie musi też szukać pieniędzy na wkład własny. Uznaliśmy, że łatwiej będzie, jeśli to zadanie zrealizują z dofinansowaniem 95 proc. – mówiła marszałek Janik.
Gość „Rozmowy Dnia” w Radiu Kielce zaznacza, że procedura przekazania tych unijnych pieniędzy jest długa.
– Wysyłam monitujące pisma do ministerstwa, żeby przyspieszyć procedury. Bo to nie jest, jak w normalnym dysponowaniu środkami unijnymi. Musimy mieć zgodę zarówno Ministerstwa Funduszy Rozwoju Regionalnego, jak również wszystkie projekty, poza lotniskiem, uzgadniamy z wojewodą – wyjaśnia Renata Janik.
W sumie województwo świętokrzyskie będzie mogło wykorzystać ponad 616 mln zł na obronność. Pieniądze trafią także do trzech szpitali, które podlegają pod samorząd województwa.
– Na pewno doposażą się w nowoczesne platformy robotyczne. Na służbę zdrowia idzie ponad 166 mln zł. Mieszkańcy mogą mieć tu poczucie bezpieczeństwa – poinformowała marszałek województwa świętokrzyskiego.
Renatę Janik zapytaliśmy także o Teatr im. Stefana Żeromskiego i porozumienie z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Resort będzie pokrywał 70 procent budżetu instytucji i odpowiadał za zarządzanie, w tym powoływanie dyrektora. Renata Janik zapewnia, że porozumienie jest sukcesem.
– Dziś mnie nie interesuje, czy ministerstwo powoła Jacka Jabrzyka, czy nie. Jako marszałek województwa nadal uważam, że konkurs był obarczony błędami. Pani minister ma powołać pana Jacka Jabrzyka na dyrektora na 3 lata, nie na 5 lat. Ja mam problem z głowy, zagwarantowane w porozumieniu, że do 30 proc. dajemy środki finansowe. I niech wszyscy będą szczęśliwi i ja też jestem szczęśliwa – podsumowała Renata Janik.
Marszałek mówiła także o kulisach porozumienia z ministerstwem kultury.
– Tak naprawdę, dogadałyśmy się (z minister Martą Cienkowską – przyp. red.) w ciągu dwóch tygodni. Gdyby polityka się nie mieszała do takich spraw, byłoby to dużo wcześniej. Wynegocjowałyśmy z panią minister bardzo dobre warunki. Jako pierwszy zakup za 11 mln zł, które zaoszczędzimy od stycznia, kupimy gammakamery do diagnozowania nowotworów prostaty – zapowiada.













