Kieleccy śledczy próbują odtworzyć ostatnie chwile życia 62-letniego mężczyzny i jego 9-letniego syna. Choć znane są już wyniki sekcji zwłok ojca, przyczyna śmierci dziecka pozostaje zagadką. Kolejne odpowiedzi mają przynieść specjalistyczne ekspertyzy.
Jak mówi prokurator Tomasz Rurarz, przeprowadzona sekcja zwłok potwierdziła wstępne przypuszczenia śledczych.
– Tak jak wstępnie ustalono na miejscu zdarzenia, badania potwierdziły że przyczyną śmierci 62-letniego mężczyzny było powieszenie się – mówi.
Z kolei śmierć 9-letniego chłopca wciąż budzi wątpliwości biegłych. Pierwsze oględziny i sekcja nie dały jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co było bezpośrednią przyczyną zgonu dziecka.
– Obraz sekcyjny nie jest jednoznaczny i niezbędne są kolejne badania. Zarządzono tu stosowne ekspertyzy. Czas odczekiwania na ich wyniki to kilka tygodni – mówi prokurator.
Obecnie prokuratura koncentruje się na przesłuchiwaniu świadków i analizowaniu zabezpieczonych śladów. Śledczy muszą ustalić dokładną chronologię wydarzeń i sprawdzić, co działo się w mieszkaniu przed tragiczny finałem.














