Przed Szpitalem w Końskich lekarze, pielęgniarki i personel medyczny w czarnych uniformach protestowali przeciwko decyzjom Narodowego Funduszu Zdrowia, który od 1 kwietnia ograniczył finansowanie nadwykonań za część badań diagnostycznych.
Wojciech Gola zastępca dyrektora koneckiej lecznicy mówi, że protest ma zwrócić uwagę opinii publicznej na pogarszającą się sytuację finansową szpitali powiatowych.
– Myślę, że najważniejszy jest plan na przyszłość. Obecnie nie ma planu jak uzdrowić opiekę zdrowotną. Niezbędny jest dalekosiężny plan mający na celu poprawę finansowania procedur i szpitali – mówi.

Szpital w Końskich nie otrzymał zapłaty z NFZ za niektóre programy lekowe jeszcze za ubiegły rok. Jednak rozległa wielospecjalistyczna działalność lecznicy umożliwia utrzymanie budżetu w ryzach i pomoc innym placówkom jak to miało miejsce z przejęciem leczenia chorych na stwardnienie rozsiane ze Skarżyska-Kamiennej.
Patrycja Brzozowicz pielęgniarka intensywnej terapii koneckiego szpitala podkreśla, że protest medyków ma się przysłużyć pacjentom.
– Chcemy aby pacjenci dostrzegli realny problem, który dotyczy ich zdrowia ze względu na wydłużające się kolejki. Chcielibyśmy zapewnić pacjentom dobry dostęp do diagnostyki, leczenia – tłumaczy.
W budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia na ten rok brakuje 18 mld zł.















