Co dalej z pomysłem budowy w Busku Centrum Nauki o Wodzie i Siarce? Choć inwestycja od początku była postrzegana jako szansa na wzmocnienie turystycznego i edukacyjnego potencjału uzdrowiska, największym wyzwaniem okazują się finanse.
Jak informuje burmistrz Jerzy Szydłowski, centrum miałoby łączyć funkcje muzealne, edukacyjne i rozrywkowe, na wzór takich instytucji jak Centrum Nauki Kopernik.
– To ma być coś na wzór muzeum techniki, ale też miejsce atrakcyjne dla dzieci i młodzieży, pokazujące naukowo i popularnonaukowo zalety wód siarkowych – złoto naszej ziemi – wyjaśnia.
W planach są m.in. interaktywne wystawy, sale warsztatowe, przestrzenie do eksperymentów oraz strefy aktywności dla dzieci i młodzieży.
Inwestycja miałaby zostać zrealizowana w zabytkowych pawilonach dawnego sanatorium „Górka”, których historia sięga lat 1922–1927. Dawniej pełniły funkcję leczniczą, później przez lata znajdowały się tam mieszkania socjalne. Obecnie ich stan techniczny jest zły, co oznacza konieczność przeprowadzenia gruntownego remontu oraz dostosowania do nowych funkcji.
Burmistrz dodaje, że projekt przez długi czas miał charakter czysto koncepcyjny i ograniczał się głównie do samego pomysłu. Na jego podstawie opracowano wstępną koncepcję oraz opis inwestycji jednak dokumenty nie zostały doprecyzowane.
– Dokumentacja dotyczyła adaptacji dwóch obiektów na Górce, które stanowią zabytki i są chronione przez konserwatora. Pięknie wpisują się w historię naszego miasta, bo to jest architektura góralska, witkacowska, więc te budynki mają swoją wartość.
Problemem pozostają jednak pieniądze. Szacowany koszt remontu około 20 mln zł, bez uwzględnienia kosztownych instalacji multimedialnych, które są kluczowe dla atrakcyjności obiektu. Obecnie dostępne fundusze to około 10 mln zł w tym 7 mln zł z urzędu marszałkowskiego oraz około 3 mln zł przesunięte z rozbudowy domu zdrojowego. To jak dodaje burmistrz wciąż za mało, by zrealizować inwestycję w pełnym zakresie.
Władze miasta analizują różne scenariusze. Liczą m.in. na korzystne oferty przetargowe oraz możliwość uzupełnienia brakujących funduszy. Czas jednak nagli. Gmina ma czas do końca roku na podpisanie umowy w ramach kontraktu programowego z urzędem marszałkowskim.
Jeśli uda się zamknąć montaż finansowy, same prace budowlane mogłyby potrwać od roku do półtora. Na dziś jednak przyszłość Centrum Nauki o Wodzie i Siarce pozostaje niepewna.















