W podkieleckim Górnie po raz drugi odbędzie się referendum w sprawie odwołania rady gminy. Mieszkańcy samorządu pójdą do urn w niedzielę, 21 czerwca. To już druga próba dokonania przewrotu w gminie w tej kadencji.
Autorami wniosku w sprawie przeprowadzenia referendum jest grupa ośmiu osób, które uważają, że rada powinna zostać odwołana m.in. z uwagi na drastyczne podwyżki opłat za śmieci, samowolne zmiany nazw ulic bez konsultacji z mieszkańcami, nieracjonalne gospodarowanie majątkiem gminy, a także arogancką postawę.
Adam Michcik, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Kielcach przypomina, że pełnomocnik inicjatorów referendum złożył wniosek w tej sprawie 8 kwietnia. Decyzja o przeprowadzeniu głosowania dotyczącego odwołania całej rady gminy zapadła we wtorek, 6 maja.
– Gdy to mieszkańcy inicjują referendum, to wymagane jest zebranie co najmniej 10 proc. głosów poparcia. W tym przypadku mówimy o minimum 1177 osobach. Podpisów dołączonych do wniosku było dwa razy więcej. Zostały one sprawdzone do momentu osiągnięcia minimalnej liczby. Te niewykorzystane są zabezpieczone przez komisarza wyborczego – tłumaczy.
Obecnie w gminie Górno rządzi Przemysław Łysak. Na fotelu wójta zasiada czwartą kadencję sprawując swoją funkcję nieprzerwanie od 2010 roku. W wyborach samorządowych w 2024 roku pokonał obecnego przewodniczącego rady gminy, Grzegorza Skibę. W tej chwili rada składa się z 15 członków. Gremium jest zdominowane przez ludzi związanych z komitetem Grzegorza Skiby. Ten zapewnia, że większość radnych nie sprzeciwia się wójtowi, a oczekuje rozpatrywania ich postulatów.
– Do tej pory wójt lekceważy nas, a nasze wnioski są ignorowane. Wszystkie inwestycje planowane w ubiegłym roku, czy zaplanowane na ten były specjalnie hamowane. Dzieje się to po to, aby stworzyć narrację, że rada gminy jest winna zastojowi samorządu – komentuje.
Czy zdaniem radnego referendum ma szanse powodzenia? Grzegorza Skiba uważa, że powodów do obaw nie ma. Jednocześnie stwierdza, że mieszkańcy Górna są już zmęczeni ciągłymi politycznym rozgrywkami i podejmą słuszną decyzję.
– Mieszkańcy mają dość i oczekują, by w tej gminie coś zaczęło się dziać. To do nich należy ostateczna decyzja. Dla nas jest ważne aby referendum było uczciwe. Z naszej strony wystawimy obserwatorów, którzy będą pilnowali prawidłowego przebiegu całej procedury. Reszta po stronie mieszkańców Górna – stwierdza radny.
Aby wyniki głosowania były wiążące za musi w nim uczestniczyć co najmniej 4148 osób.
Przypomnijmy, pierwsze referendum w sprawie odwołania rady gminy w Górnie zakończyło się niepowodzeniem z uwagi na zbyt niską frekwencję, która wyniosła zaledwie 29,57 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców. Tymczasem aby wynik referendum był wiążący liczba głosujących musi być nie mniejsza niż 3/5 wyborców gminy Górno, którzy uczestniczyli w ostatnich wyborach samorządowych.










