Władze Kielc chcą dokończyć inwestycję związaną z powstaniem Inteligentnego Systemu Transportowego. W planach jest zamówienie nowego systemu oprogramowania ITS lub aktualizacja pierwotnie zakupionego. Celem ITS było zwiększenie płynności ruchu a przede wszystkim nadanie priorytetu pojazdom komunikacji miejskiej.
Łukasz Syska zastępca prezydenta Kielc informuje, że jeszcze w tym roku ma zostać przygotowany program funkcjonalno-użytkowy dzięki któremu ustalone zostaną kolejne koszty prac projektowych i robót budowlanych.
– Termin ostatecznego wdrożenia ITS będzie zależny od terminu zakończenia prac związanych z budową drogi ekspresowej S74 przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Obecnie na terenie miasta jest wprowadzonych wiele tras zastępczych i objazdów i w związku z tym w praktyce nie jesteśmy w stanie właściwie skalibrować systemu ITS. Z podobnymi problemami zmagają się także inne miasta w tym między innymi Katowice- zaznacza.
Łukasz Syska zapewnia, że dotychczas zakupione i zainstalowane sterowniki będą wykorzystane a na kilkunastu skrzyżowaniach gdzie ich brakuje zostaną zamontowane nowe. Nowy program jest niezbędny do zintegrowania całego systemu. Ma kosztować około 3,5 mln zł a pieniądze te mają pochodzić z unijnego Programu Operacyjnego Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej. Ostateczny koszt będzie jednak znany po rozstrzygnięciu przetargu.
Radny Michał Piasecki przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej zwraca uwagę, że istotnym elementem będzie włączenie do systemu ITS skrzyżowań, które powstaną w ramach budowy drogi S74.
– Komisja infrastruktury otrzymała już jakiś czas temu informacje, że niektóre z wcześniej zakupionych modułów zostały już zainstalowanych na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną. To oznacza że system ITS częściowo działa a co za tym idzie, funkcjonuje także priorytet przejazdu dla pojazdów komunikacji miejskiej. Mam nadzieję, ze miasto pozyska dofinansowanie zewnętrzne konieczne, aby dokończyć inwestycję, która jak wiemy jest bardzo potrzebna- podkreśla.
Z kolei radny Piotr Kisiel z klubu Prawa i Sprawiedliwości ma nadzieję, że mimo wielu niekorzystnych okoliczności związanych z powstaniem ITS inwestycję uda się dokończyć. Jak przypomina, radni klubu PiS zwracali uwagę, że ze względu na liczne zmiany terminu o które wnioskował hiszpański wykonawca, ten projekt może nie zostać ukończony a sprawę będzie rozstrzygał sąd.
– Pamiętajmy, że pieniądze na realizacje tej inwestycji pochodziły z unijnego dofinansowania i mam nadzieję, że uda się wszystko rozliczyć. Oby nie zdarzyło się tak, że Komisja Europejska w związku z nierozliczeniem inwestycji zażąda zwrotu pieniędzy i to co już zostało wydane trzeba będzie pokryć z budżetu miasta. Wierzę w to, że uda się doprowadzić do szczęśliwego końca realizacje systemu ITS w Kielcach choć na tą chwilę nic na to nie wskazuje-zaznacza.
Jak informowaliśmy, pierwotnie system ITS miał być ostatecznie ukończony w 2022 roku. Władze miasta we wrześniu 2024 roku zerwały umowę z hiszpańskim wykonawcą przedsiębiorstwem Alumbrados Viarios (Aluvisa) ze względu na ciągłe odwlekanie terminu ukończenia inwestycji. Obecnie miasto na drodze sądowej stara się odzyskać od hiszpańskiej firmy kwotę niemal 4 mln zł wynikającą z kar umownych nałożonych za nieterminową realizację inwestycji. Kiedy i czy w ogóle miasto odzyska pieniądze? Tego na razie nie wiadomo.
Łącznie inwestycja pochłonęła już ponad 30 mln zł.










