Promesa na ponad 2 mln zł, którą Gmina Pińczów otrzymała na budowę hali sportowej w Kozubowie, ostatecznie nie została wykorzystana. Samorząd przez wiele miesięcy bezskutecznie próbował wyłonić wykonawcę inwestycji, jednak kolejne przetargi kończyły się fiaskiem.
Budowa hali miała zostać zrealizowana w ramach rządowego programu Olimpia prowadzonego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Początkowo zakładano, że inwestycja zostanie zrealizowana w ciągu dwóch lat, a obiekt może być gotowy w 2024 roku.
Jak zaznacza Beata Kita, zastępca burmistrza Pińczowa, największą przeszkodą okazały się jednak wysokie koszty realizacji zadania. Gmina planowała przeznaczyć na inwestycję 3 mln 155 tys. zł, tymczasem najkorzystniejsza z ofert opiewała na ponad 7 mln zł.
– Budowa hal sportowych w programie Olimpia realizowana była w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Kiedy pojawiła się informacja o zwiększeniu dofinansowania przez ministerstwo, ceny proponowane przez wykonawców wzrosły niemal dwukrotnie. Nie mieliśmy w budżecie kilku milionów złotych, które trzeba byłoby dołożyć do inwestycji – wyjaśnia Beata Kita, zastępca burmistrza Pińczowa.
Po wielu nieudanych postępowaniach przetargowych nie udało się znaleźć wykonawcy, który zrealizowałby zadanie w dostępnych środkach.
– Ostatecznie nie wykorzystaliśmy przyznanego dofinansowania. Dlatego zdecydowaliśmy o zabezpieczeniu środków w budżecie na opracowanie kompletnej dokumentacji projektowej sali gimnastycznej przy szkole w Kozubowie. Dokumentacja jest obecnie przygotowywana i powinna zostać ukończona jeszcze w tym roku – dodaje.
Nowy obiekt ma powstać bezpośrednio przy budynku szkoły. Jak zaznaczają władze gminy, inwestycja jest bardzo potrzebna, ponieważ uczniowie do tej pory nie dysponowali odpowiednimi warunkami do prowadzenia zajęć wychowania fizycznego.
– Robimy wszystko, żeby sala gimnastyczna przy szkole w Kozubowie powstała. Chcemy, by był to obiekt z prawdziwego zdarzenia, aby lekcje wychowania fizycznego mogły odbywać się w komfortowych i bezpiecznych warunkach – podkreśla Beata Kita.
Jeśli dokumentacja projektowa zostanie ukończona i uzyskane zostanie pozwolenie na budowę, gmina planuje ponownie ubiegać się o dofinansowanie w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Dopiero po ewentualnym przyznaniu środków możliwe będzie ogłoszenie nowego przetargu na realizację inwestycji.
Na razie jednak termin rozpoczęcia budowy pozostaje nieznany.










