Cztery łodzie zostały w piątek (19 czerwca) ochrzczone na nadwiślańskim bulwarze w Sandomierzu. W ten sposób rozpoczęły się 3-dniowe obchody nocy świętojańskiej pn. „Sandomierskie Wianki Flisackie”.
Trzy łodzie, które przeszły ceremonię to repliki dawnych jednostek pływackich flisaków. Jedna z nich o nazwie Smyk-ła należy do Fundacji SMK i powstała w Zaleszańskim Uniwersytecie Ludowym, niedaleko Sandomierza. Łódź jest drewniana, z silnikiem zaburtowym – powiedział Stanisław Baska, prezes Fundacji.
– W naszym uniwersytecie pracujemy na bazie lokalności i otaczamy opieką naszych szkutników z Nowej Dęby, czy z Sokolnik, pojawiają się też nowi. Chcemy w ten sposób pokazać, że tradycje flisackie nie są tylko na papierze – podkreślił.
Chrzest przeszła również łódź Ratownictwa Wodnego w Sandomierzu- R6. Kierownik tej grupy Marek Chruściel powiedział, że jest to nowoczesny sprzęt, przekazany na początku tego roku.
– Jest wyposażona w koła ratunkowe, boje, rzutki i wszystko co potrzebne, będziemy ją wykorzystywać przede wszystkim do celów szkoleniowych, oby nie była potrzebna do akcji. Chcieliśmy ją ochrzcić, bo to taka tradycja – dodał kierownik.
Dwie pozostałe łodzie otrzymały imiona: Flisak i Zołza. Jednostki ochrzcił ojciec Stanisław Wargacki, który przez wiele lat był misjonarzem w Papui Nowej Gwinei. Po ceremonii odbyła się parada jednostek po Wiśle i koncert zespołu HamaK.













