Mariusz Stępiński w minioną sobotę (8 sierpnia) zdobył swoją piątą bramkę dla Korony, a pierwszą w tym sezonie. Kapitan kieleckiej drużyny w 70 min. pokonał strzałem głową rumuńskiego bramkarza warszawskiej Legii Otto Hindricha doprowadzając do remisu 1:1. Mariusz Stępiński był zadowolony, ale plany ma bardziej ambitne.
– Jestem szesnasty rok w zawodowej piłce. Wiem, jaką pracę wykonuje na treningach. Jestem w tym konsekwentny. Wiem, że prędzej czy później to przyniesie efekty. Fajnie, że strzeliłem tego gola, ale nie zadowalam się tym, podchodzę do tego spokojnie. Mam nadzieję, że to pierwsze z wielu trafień. Przed nami dużo meczów i punktów do zdobycia. Dalej muszę pracować. Przede wszystkim muszę czuć się dobrze fizycznie. Jeśli tak będzie, to będzie OK – powiedział Mariusz Stępiński.
Kapitan Korony otworzył dorobek strzelecki Kielczan w tym sezonie. Poprzednią swoją bramkę zdobył 22 marca w 26. kolejce poprzedniego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Wówczas w 44 min. meczu na Exbud Arenie pokonał strzałem z rzutu karnego bramkarza Arki Gdynia Damiana Węglarza, ustalając wynik spotkania na 3:0.










