Około 50 osób wzięło udział w Narodowym Czytaniu „Dziadów” w Sandomierzu. Zorganizowano je we wnętrzu romańskiego kościoła pw. św. Jakuba, przy blasku świec. W gronie czytających dzieło Adama Mickiewicza byli przedstawiciele wielu środowisk i osoby w różnym wieku, od dzieci i młodzieży po seniorów.
Uczeń piątej klasy Stanisław Tomkiel z drużyny harcerskiej Sandomierskie Orły powiedział, że czytanie „Dziadów” potraktował jako ciekawe doświadczenie. Czytał fragment Józia – aniołka, który niedawno zmarł.
– Takiego tekstu można nauczyć się w parę dni, on pielęgnuje dobre słowa o naszych aniołkach. Bardzo się cieszę, że mogę tu być – mówił harcerz.
Jednym z uczestników Narodowego Czytania był burmistrz Sandomierza Paweł Niedźwiedź, który stwierdził, że ta akcja doskonale wpisuje się w tradycje literackie Sandomierza.
– Tu tworzył Kadłubek, z tym miastem związany był Długosz, potem stanowiło ono inspirację dla Żeromskiego, Iwaszkiewicza, Myśliwskiego, teraz dla Śmielaka i Miłoszewskiego. Poza tym, jesteśmy w jednym z najstarszych zabytków sztuki romańskiej w Polsce i to jest również jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie można sobie wyobrazić dla tego rodzaju wydarzenia – podkreślił.
Wojciech Dumin, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sandomierzu ma przekonanie, że coroczna akcja Narodowego Czytania przyniesie efekty w postaci rozwoju czytelnictwa.
– Chodzi o to, aby czytelnictwo stało się jak najbardziej popularne i myślę, że tak będzie, że stanie się modą – dodał.
Sandomierz uczestniczy w Narodowym Czytaniu od pierwszej edycji tej akcji, czyli od 2012 roku.













