Sandomierscy wodniacy zakończyli dziś w Warszawie wiślaną wyprawę, zorganizowaną dla uczczenia rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. W poniedziałek wypłynęli ze starego portu w Sandomierzu, sześcioma drewnianymi łodziami, do których na trasie dołączyła siódma.
Zbiórka wszystkich jednostek pływających, biorących udział w uroczystościach odbędzie się o godzinie 15.30, na wysokości Zamku Królewskiego w Warszawie.
Retman sandomierskiego spływu – Marek Bażant podkreśla, że obchody rocznicowe są bardzo podniosłe. Uczestniczy w nich ponad sto jednostek pływających, od bardzo małych do monumentalnych. Są kajaki i drewniane łódki, statki spacerowe, barki i potężne maszyny rzeczne. Z miejsca zbiórki, wszyscy popłyną pod warszawskimi mostami w okolicę Portu Czerniakowskiego. To miejsce, w którym został zatopiony legendarny statek powstańczy „Bajka”. To na nim funkcjonował szpital polowy.
Burmistrz Sandomierza Marcin Marzec stwierdził, że jest dumny z sandomierskich wodniaków, którzy po raz czwarty popłynęli do stolicy, aby wziąć udział w uroczystościach związanych z powstaniem warszawskim.
– Jesteśmy przyzwyczajeni do naszego miejskiego kalendarza imprez, a wyprawa wodniaków, to coś nietypowego i wymagającego poświęcenia czasu, wykazania się pewnymi umiejętnościami. To dowód wielkiego szacunku dla powstańców warszawskich, którzy zginęli po to, abyśmy mogli żyć w wolnym kraju – dodał burmistrz Marcin Marzec.
W sumie w wyprawie warszawskiej bierze udział ponad 30 osób, niektórzy płyną całymi rodzinami, z kilkuletnimi dziećmi.








