Prokuratura Rejonowa w Sandomierzu zajmie się działaniami poprzedniej ekipy rządzącej miastem. Burmistrz Marek Bronkowski powiadomił śledczych, że przez niegospodarność miasto mogło stracić prawie 200 tysięcy złotych. W doniesieniu, burmistrz nie wskazuje konkretnych osób, które miałaby się tego dopuścić. Marek Bronkowski powiedział, że chodzi o umowy, zawierane przez poprzedniego burmistrza z adwokatem, który reprezentował miasto w sprawach przeciwko oddziałowi PTTK.
Prokurator Małgorzata Sowińska-Lalek informuje, że wątpliwości obecnego włodarza miasta wzbudził fakt, że umowy były sprzeczne z regulaminem organizacyjnym urzędu miasta i ustawą o finansach publicznych. Zawarto je, mimo że w magistracie jest zespół radców prawnych, z których usług należało skorzystać. Ponadto w magistracie nie ma oryginałów tych umów. Prokurator dodała, że w tej sprawie trzeba będzie odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań, dlatego obecnie formułowanie jakichkolwiek zarzutów pod adresem poprzedniego burmistrza jest przedwczesne.
Były burmistrz Sandomierza – Jerzy Borowski stwierdził, że nie zna tej sprawy, dlatego niczego nie będzie komentował. Dodał, że władze Sandomierza powinny skupić się na pracy na rzecz rozwoju miasta i mieć na to jakiś pomysł, zamiast składać kolejne zawiadomienia do prokuratury.
Na początku marca, sandomierscy urzędnicy poinformowali śledczych o poświadczeniu nieprawdy w dokumentach, dotyczących dofinansowania przez miasto płyty aktora – Piotra Polka. Prokuratura Rejonowa w Skarżysku Kamiennej prowadząca tę sprawę umorzyła śledztwo w związku z brakiem znamion czynu zabronionego.








