Kielce zyskały 95 proc. dofinansowania z funduszy europejskich na budowę parkingu podziemnego z funkcją schronienia pod Placem Wolności. Pierwsze prace mogą się zacząć już w przyszłym roku.
Miasto złożyło już fiszkę projektową do urzędu marszałkowskiego, ale fizycznie musi jeszcze poczekać na pieniądze i podpisać stosowne dokumenty, powiedziała na antenie Radia Kielce prezydent Agata Wojda.
– Pamiętajmy, że to nie tylko parking pod Placem Wolności, to cała kompleksowa rewitalizacja tej przestrzeni, składająca się z dwóch istotnych elementów, czyli rewitalizacji płyty Placu Wolności, na co już mamy podpisaną umowę. Szczegóły tej inwestycji są już znane, natomiast dziś dochodzi bardzo oczekiwany komponent, czyli funkcja podwójnego zastosowania z miejscami parkingowymi i miejscem schronienia. To jest oczywiste, że najpierw musi się część podziemna zacząć. My w tym momencie jesteśmy na etapie wyłaniania wykonawcy do przygotowania programu funkcjonalno-użytkowego – wyjaśniła.
W przyszłym roku ma zostać wyłoniony wykonawca inwestycji, a prace mogłyby się zacząć z końcem roku. Jednocześnie prezydent przypomniała, że na czas realizacji inwestycji, mieszkańcy mają w alternatywie inne parkingi w pobliżu.
– Chociażby przed Kieleckim Centrum Kultury jest dosyć duży parking naziemny. Niewiele osób o tym wie, że Filharmonia Świętokrzyska ma parking podziemny też na niemałą liczbę samochodów, które są wykorzystane głównie w momencie, kiedy odbywają się tam wydarzenia artystyczne, a w ciągu dnia ten parking jest do powszechnej dyspozycji. Oczywiście będziemy też starać się budować alternatywę w postaci wyznaczenia jakichś placów, na których będzie można parkować samochody – dodała.
Agata Wojda podczas rozmowy przypomniała, że miasto ma w planach kilka innych parkingów, które także będą inwestycjami podwójnego zastosowania i mają służyć schronieniu mieszkańców na wypadek sytuacji kryzysowych.
– Pierwszy na ulicy Kamińskiego, który będzie służył Świętokrzyskiemu Centrum Onkologii, Ogrodowi Botanicznemu, także Domowi Pomocy Społecznej. Drugi przy ulicy Grunwaldzkiej, będzie głównie dedykowany do obsługi pacjentów i pracowników Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Trzeci na ulicy Solnej odciąży ścisłe Śródmieście. To są inwestycje, które w tym komponencie dotyczącym bezpieczeństwa mogą uzyskać dofinansowanie. Na przykład w ramach środków rządowych, w ramach pożyczek, które szykuje Bank Gospodarstwa Krajowego ze środków KPO. Natomiast mówiąc o tych parkingach, też mówimy o partnerstwie publiczno-prywatnym. I w tym roku chcemy rozpocząć procedurę takiego rozpoznania rynku dotyczącego wspomnianych parkingów – informowała.
Agata Wojda została też zapytana o konsultacje w sprawie budynku po dawnej synagodze. Zakończą się one 22 kwietnia, wtedy też zostanie rozstrzygnięty konkurs architektoniczny na zagospodarowanie budynku. Prezydent odpowiedziała, że głosy mieszkańców na temat jego przeznaczenia są różne, ale miasto na pewno nie zrezygnuje ze swoich planów.
– Pojawiały się koncepcje wskazujące, żeby tam utworzyć np. Pałac Ślubów, ale też pojawiały się głosy, które mówiły wprost o wyburzeniu obiektu. Jeżeli ktoś mówi, że budynek, który jest elementem naszej tożsamości, naszej historii, który prawnie jest wpisany w rejestr zabytków, żeby go wyburzyć, to jest po prostu niemoralne i niemożliwe. Byłoby mi ciężko podejmować decyzję o tym, że rezygnujemy z szansy uzyskania ponad dwudziestu milionów dofinansowania na nieruchomość, która jest własnością miasta i którą mamy obowiązek utrzymywać, i która będzie dla miasta generować coraz większe koszty. Zresztą jesteśmy w bardzo zaawansowanym procesie. Natomiast dyskutujemy w sposób bardzo szeroki o tym, jak tę przestrzeń wykorzystać, jak ją zagospodarować, żeby była wielofunkcyjna i żeby służyła mieszkańcom – wyjaśniała.
Prezydent przypomniała, że obiekt ma pełnić wielorakie funkcje. To funkcja muzealna, warsztatowa, sala koncertowa, to miejsce na spektakle, na konsultacje, to strefa przeznaczona na część gastronomiczną, to też możliwość tarasu widokowego na dachu.
Na koniec rozmowy Agata Wojda odniosła się też do budowy S74 przez Kielce, która rozpocznie się już niebawem. Powiedziała, że na początku utrudnienia nie będą bardzo dotkliwe dla mieszkańców, ale niewątpliwie skala tej inwestycji będzie ogromna i zdeterminuje komunikacyjne funkcjonowanie na terenie miasta przez najbliższe ponad dwa lata.
– Pamiętamy Węzeł Żytnia, pamiętamy Węzeł Żelazna, natomiast historycznie takiej inwestycji o takim zakresie chyba jeszcze nie było, więc to będzie ogromne wyzwanie. My się do niego szykujemy w kontekście budowania pewnych alternatyw komunikacyjnych. Będą momenty kiedy będą pewne fragmenty miasta wyłączone z ruchu. Dla nas priorytetem jest konsultacja każdego z tych etapów i po tym jak Generalna Dyrekcja nam przedstawi, jaki będzie zakres tej inwestycji w danym fragmencie i jakie będą wyłączenia, żeby budować alternatywy komunikacyjne. Czyli to jakiś przejazd czy objazdy dla samochodów, ale przede wszystkim komunikacja publiczna, która musi stanowić istotną alternatywę dla mieszkańców. Zagwarantowanie ruchu pieszego, ruchu rowerowego i także pełna komunikacja z mieszkańcami – dodała.
Pierwszy etap budowy S74 przez Kielce to głównie przygotowanie do inwestycji. Zakłada m.in. wycinkę drzew, czasowe ograniczenia ruchu czy zawężenia jezdni. Agata Wojda zapowiedziała też, że miasto chce rozpocząć remonty nakładkowe ulic Malików i Batalionów Chłopskich, by móc je oddać do użytkowania jeszcze przed pikiem inwestycyjnym S74.













