Nadleśnictwo Daleszyce bierze udział w pionierskich badaniach nad wykorzystaniem dronów w ochronie lasów. Nowoczesne maszyny mają zastąpić samoloty w precyzyjnym podawaniu oprysków i nawozów.
Choć drony w leśnictwie nie są nowością, do tej pory służyły głównie do obserwacji i inwentaryzacji. Paweł Kosin rzecznik Nadleśnictwa Daleszyce tłumaczy, że nowa technologia ma być między innymi bronią w walce z owadami, które atakują drzewa osłabione przez długotrwałe susze.
– Staramy się używać jak najmniej chemii w lesie, jednak czasem jest to konieczne. Zdarza się, że osłabione drzewa potrzebują chemicznego wsparcia. Dzięki precyzji dronów nie musimy myśleć o tym, czy jest wiatr, który rozproszy oprysk i czy trafi on w pożądane miejsce. Poza tym, stosujemy je do rozprowadzania nawozów w szkołach leśnych – mówi Paweł Kosin.
Obecnie w Nadleśnictwie Daleszyce trwają testy tej technologii.
– Zaletą dronów jest ich niespotykana wcześniej precyzja, której nie są w stanie osiągnąć piloci samolotów rolniczych. Urządzenie podlatuje do konkretnego drzewa i z bardzo bliskiej odległości wykonuje oprysk. W ostatnich tygodniach rozpoczęliśmy w tym zakresie badania, które są pionierskie w skali naszego kraju i bardzo obiecujące – mówi.
Jeśli testy w Nadleśnictwie Daleszyce potwierdzą skuteczność dronów, to taka technologia wejdzie do powszechnego użytku w lasach w całym kraju.
Badania są prowadzone przez Instytut Badawczy Leśnictwa.










