Naukowo zrekonstruowane wizerunki Jagiellonów autorstwa Starachowiczanina Marcina Bondarowicza, zostały nominowane w plebiscycie „Archeologiczne Sensacje”.
– Rekonstrukcja twarzy Jagiellonów opierała się na badaniach i faktach. Nad projektem współpracowali dziennikarze National Geographic Polska, historycy i genetycy oraz firma technologiczna, która na podstawie ilustracji mojego autorstwa odpowiedzialna była za generowanie modeli AI – wyjaśnia Marcin Bondarowicz.
W pierwszym etapie dziennikarze i historycy zebrali informacje z epoki zawierające współczesne władcom wizerunki na monetach, w księgach i w kronikach oraz pisemne opisy wyglądu władców. Analizowano też dane genetyczne. Patronem technologicznym projektu była firma Airev.us, który specjalizuje się w generatywnej sztucznej inteligencji. Pomysł zaś polegał na podaniu AI jak największej liczby źródeł ikonograficznych. Głównym źródłem wiedzy były jednak były rysunki autorstwa Marcina Bondarowicza. To właśnie na podstawie jego ilustracji AI wygenerowała spójne obrazy prezentujące władców Polski.
– Musiałem zmierzyć się z mocno utrwalonymi obrazami autorstwa Jana Matejki. Jego Poczet Królów całkowicie zdominował bowiem zbiorową wyobraźnię, mimo że w dużej mierze stanowił autorską wizję artysty. Chciałem przeformułować to obrazowanie, stworzyć całkowicie nowe wizerunki władców Polski w oparciu o dostępne źródła i opracowania naukowe – tłumaczy.
Istotne znaczenie w procesie powstawania wizerunków miały studia nad dostępnymi źródłami historycznymi, ikonograficznym oraz kostiumologicznymi. Nad zgodnością wizerunków ze źródłami czuwała dr hab. Bożena Czwojdrak, prof. Uniwersytetu Śląskiego, zajmująca się epoką Jagiellonów.
– Podstawą pracy nad każdą postacią był gruntowny historyczny research. Potem wraz z rysownikiem uszczegóławialiśmy każdy element twarzy, fryzury, koloru oczu, kształt nosa, ust, brody. Podobnie z figurą władczyni bądź władcy, strojem, jego kolorem – jeśli któryś z władców miał – o czym wiemy – ulubione barwy. Na podstawie naszych ustaleń i dokumentacji zdjęciowej rysownik szkicował postać – mówi prof. Bożena Czwojdrak.
Cały proces twórczy przypomina nieco pracę rysownika policyjnego dodaje Marcin Bondarowicz.
– Bardzo ważne są tu proporcje, uchwycenie właściwych kształtów oraz relacji zachodzących pomiędzy nimi. W naszym przypadku „ślad pamięciowy” utrwalony w opisie historycznym jest mocno subiektywny, dlatego rysownik często musi opierać się na własnym doświadczeniu oraz intuicji. Znaczenie ma również wiedza z zakresu antropologii oraz umiejętność uwzględnienia naturalnych procesów starzenia w dostosowaniu wizerunku do przyjętego wieku portretowanej osoby – opowiada.
Poczet Jagiellonów otwiera wizerunek Władysława II Jagiełły, za nim powstały portrety Jadwigi Andegaweńskiej, Władysława III Warneńczyka, Kazimierza IV Jagiellończyka, Jana I Olbrachta, Aleksandra Jagiellończyka, Zygmunta I Starego, Bony Sforzy, Zygmunta II Augusta i Anny Jagiellonki.
Nowy wizerunek Władysława Jagiełły, fundatora dynastii Jagiellonów, powstawał etapami. Poszczególne części twarzy rysowane były oddzielnie, w powiększeniu, a następnie łączone w całość, składając się na docelowy portret. – Etap rysunkowy składał się z dwóch części. Pierwsza dotyczyła wykonania studium anatomicznego głowy, druga zaś stworzenia rysunków całej postaci – informuje Marcin Bondarowicz.
Nowy poczet Jagiellonów jest początkiem długofalowego projektu edukacyjnego. „Na łamach magazynu National Geographic Polska oraz serwisu national-geographic.pl systematycznie publikowane są kolejne wizerunki władców, cykle artykułów oraz materiały edukacyjne.
Cykl został nominowany do plebiscytu „Archeologiczne Sensacje”, organizowanego przez redakcję czasopisma „Archeologia Żywa”. Jego celem jest pokazanie dokonań w zakresie polskiej archeologii. W ramach konkursu doceniane są nie tylko spektakularne odkrycia, ale także codzienna, często niewidoczna praca badawcza.











