W Sandomierzu przy kościele św. Jakuba odbył się piknik winiarski nawiązujący do jubileuszu 800-lecia dominikanów w królewskim mieście. Byli oni prekursorami uprawy winorośli na Ziemi Sandomierskiej. Wydarzenie jest okazją do porozmawiania z zakonnikami, zwiedzania ich winnicy przyklasztornej oraz do degustacji.
– Mamy wina wytrawne, intensywne w smaku, jak i delikatniejsze. Moim zdaniem dla ludzi ma duże znaczenie to, kto przygotowuje wina i w jakim miejscu rosną krzewy winorośli – powiedziała pani Patrycja z Winnicy św. Jakuba.
Sandomierskie winiarstwo zostało reaktywowane 20 lat temu. Uprawie winogron sprzyja specyficzny mikroklimat.
– Jest tutaj dużo słonecznych dni, lessowa, bardzo dobra gleba i pagórki. Chociaż jesteśmy małym regionem i niewielkim stowarzyszeniem i nasza siła przebicia nie jest zbyt duża, to jednak stajemy do konkursów krajowych oraz międzynarodowych i dostajemy medale – powiedział Marcin Płochocki, wiceprezes Sandomierskiego Stowarzyszenia Winiarzy.

Ojciec Marcin Lisak, były wieloletni przeor klasztoru dominikanów w Sandomierzu przypomniał idee, jakie od początku towarzyszyły temu zgromadzeniu.
– Jako dominikanie chcemy być tak postrzegani, że w religii, w Ewangelii widzimy i niesiemy ludziom jakąś nowość i tak staramy się żyć. Osiem wieków temu przynieśliśmy jedną z tych nowości, że życie klasztorne można prowadzić nie tylko w odosobnionych miejscach, ale w centrum miasta tam, gdzie są ludzie, po to, żeby się z nimi spotykać – dodał.
Piknik był częścią Festiwalu Dookoła Wody.



















